środa, 1 lutego 2017

W poszukiwaniu stylu i moje inspiracje cz. III praktyka

Przyszła kolej na trzeci wpis z cyklu moje inspiracje. W tym poście chciałabym pokazać Wam jak łączę wszystkie moje "stylowe" założenia w jedną całość. Muszę jednak zacząć od tego, że moim zdaniem stylu nie da się przypisać jedynie do określonej dziedziny życia. Moim zdaniem styl to nasze właściwe ja. Ego, do którego uśmiechamy się w lustrze, odzwierciedla się w naszej szafie, sposobie bycia, a także otoczeniu.

  
   
      
  
  

Podam przykład, żeby lepiej zobrazować swoje wyobrażenie na ten temat. Gdy widzę dziewczynę ubraną w jeansy, kowbojki i koszulę w kratę lub kurtkę z frędzlami to myślę o jej stylu jako kowbojskim. Wyobrażam sobie, że jest spontaniczna, żywiołowa. Pewnie słucha muzyki country, popu lub rocka. Jej dom.. myślę, że przeważa w nim drewno i kamień, może skóry, prosta forma. Czym zajmuje się dziewczyna? Gdyby była postacią z amerykańskiego serialu pewnie pracowałaby na farmie swoich rodziców, ale w naszych realiach, myślę że może być w jakiś sposób związana z przemysłem samochodowym, może z weterynarią albo ogrodnictwem. Raczej nie widzę w niej nauczycielki ani księgowej, wiecie co mam na myśli. 

A co z moim stylem? Wydaje mi się być raczej spójny. Już kiedyś wspominałam o French i Italian chicu, do których gdzieś nawiązuję. To, co lubię nosić to szersze swetry, bluzki, t-shirty i raczej dopasowane spodnie, legginsy, jegginsy. Lubię sukienki i spódniczki oraz buty na obcasie, choć teraz noszę je rzadziej z racji korzystania z komunikacji miejskiej i trybu życia oraz pracy. Lubię w swoim stroju czuć się wygodnie, ale kobieco, choć nie aż tak bardzo elegancko. Nie noszę dużej ilości biżuterii, raczej standardowo małe kolczyki, łańcuszek i zegarek ze złota. Lubię duże torby i szaliki, a także buty. Mój makijaż jest niezbyt widoczny, raczej stonowany, czyli podkład, maskara, róż na policzki, czasem szminka lub błyszczyk. Paznokcie maluję albo na kolor naturalny, zbliżony do różu lub nude, albo na czerwono.

  
    


   

W jaki sposób to się przekłada na moje życie? Z zawodu jestem nauczycielem, ale większość mojej kariery zawodowej wiąże się z pracą w administracji. Prywatnie uwielbiam książki, fitness, bieganie, rower, lubię zdrowo gotować i jeść, choć mam słabość do słodyczy ;) Jestem osobą dość ciekawą świata i ludzi, lubię fotografować. No i prowadzę tego bloga, który jest dla mnie kropką nad i w tym wszystkim, czym zajmuję się w życiu. Staram się dbać nie tylko o swój umysł, ale także o ciało. A zatem oprócz sportu serwuję mu małe domowe spa w postaci peelingu i innych zabiegów upiększająco - relaksujących. Myślę o sobie, że jak przystało na zodiakalnego bliźniaka, mam trochę dwoistą naturę. Czasem jestem bardzo spokojna i opanowana, a innym razem wybucham. Lubię przebywać wśród ludzi, ale czasem potrzebuję samotności. Jestem dość aktywna i kreatywna, kocham sport, ale czasem potrzebuję po prostu poczytać książkę i nic nie robić. Nie bez znaczenia jest dla mnie sztuka. Słucham dobrej muzyki, uwielbiam oglądać piękne zdjęcia, wystrojem wnętrz interesuję się od zawsze! Kocham komedie romantyczne, które zawsze wprowadzają mnie w dobry nastrój. Lubię mieć takie poczucie, że dobrze czuję się sama ze sobą. I nie chodzi tylko o nadmiar lub niedobór kilogramów czy dodatkowy ciuch. Chodzi również o to, żeby czuć się we własnej skórze dobrze. Ja to uczucie znam, choć nie jestem zbyt pyszna czy pewna siebie. Raczej powiedziałabym o sobie, że jestem konsekwentna i to daje mi poczucie spełnienia. Szczególnie wtedy, gdy ta harmonia przenosi się na wszystkie dziedziny mojego życia.

Elegancka aranżacja białej jadalni - Lovingit.pl:



P.S. Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterestu.